sobota, 26 kwietnia 2014

IMAGIN#4 część 4 Harry

H: Nie wiedziałem. Przepraszam. Nie powinienem pytać. 
JA: Nie powinieneś. A teraz proszę, daj mi już spokój i pozwól spać.
H: Dobrze, przepraszam. Naprawdę nie chciałem.
JA: Wiem. Zapomnij. Nie chowam urazy.
H: Na pewno?
JA: Tak. Kładź się obok.
H: Okej. - po chwili już leżał na łóżku, a ja czułam się taka samotna. - Dobranoc. - powiedział, a we mnie coś pękło.
Przypomniała mi się moja matka mówiąca mi "dobranoc" co noc. Ale jej już nie ma. Łzy zaczęły mi spływać po policzkach. Cały smutek ze mnie wypływał w postaci słonych kropelek wody. Zazwyczaj jestem silna, ale to mnie przerasta.
H: Nie płacz, proszę.
JA: Przepraszam, nie przejmuj się mną.
H: Nie płacz wszystko będzie dobrze. - dał mi buzi w policzek
JA: Możesz mnie przytulić? Wiem, głupie pytanie. - nawet nie odpowiedział, tylko bez zawahania objął mnie ramieniem przysuwając się znacznie - Dziękuję.
H: Nie ma za co. - uśmiechnęłam się pod nosem i usnęłam otulona jego ciepłem.

*Dwa lata później*

Wraz z Harrym jesteśmy zaręczeni. Jesteśmy szczęśliwi. Wie o mojej przeszłości i to on mnie przekonał bym poszła na policję. Była sprawa w sądzie, którą wygraliśmy. Mój ojciec trafił do więzienia i długo tam posiedzi. Harry jest najlepszym co mnie w życiu spotkało.
--------------------------------------------------------------------------

Black

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz